Wątki cynickie w Eutydemie[1] Platona

Diogenes z Synopy siedzący w swojej beczce  aut. Jean-Léon Gérôme (1860)

Diogenes z Synopy siedzący w swojej beczce aut. Jean-Léon Gérôme (1860)

W żywocie Antystenesa, autorstwa Diogenesa Laertiosa[2], wyczytać możemy, że ów twórca szkoły cynickiej „kpił z Platona, uważając go za pyszałka”. Diogenes przytacza cały szereg barwnych anegdot, dotyczących złośliwości, jakimi Antystenes konsekwentnie obdzielał Platona. Swoistym apogeum tej antypatii zdaje się być fragment żywotu Platona, z którego dowiadujemy się, że Antystenes (po tym, jak Platon wykazał mu, że sam sobie przeczy)[3] napisał przeciw Platonowi dialog pod cokolwiek złośliwym tytułem Saton[4]. Diogenes konkluduje, że „od tego czasu [obaj filozofowie] trzymali się od siebie z daleka”.

Podobno do napisania Satona skłoniła Antystenesa chęć zrewanżowania się Platonowi za Eutydema właśnie[5]. Bo choć oś fabularna dialogu Platona zasadza się na pełnej humoru potyczce słownej między Dionizodorem i Eutydemem z jednej strony, a Sokratesem i jego zwolennikami z drugiej, Eutydema można odczytać jako głos Platona w toczącej się jemu współcześnie (tj. w IV w p.n.e.) dyskusji nad recepcją filozofii Sokratesa[6]. Antystenes bowiem, podobnie jak Platon, po śmierci Sokratesa otwiera własną szkołę, dając początek cynikom i odwołuje się do filozofii Sokratesa zupełnie inaczej niż Platon[7]. W dalszej części pracy postaram się pokazać pewne, mniej lub bardziej oczywiste, wątki dialogu, które zdają się wskazywać, że Platon podejmuje polemikę z poglądami Antystenesa lub wręcz drwi sobie z nich.

Podstawowe pytanie, na które należy spróbować najpierw odpowiedzieć, brzmi: kto kryje się pod postaciami Dionizodora i Eutydema? Tropów jest co najmniej kilka[8], a wiele wskazuje, że mogą to być współcześni Platonowi Izokrates[9] i Antystenes. Dialog rozpoczyna podobne pytanie Kritona, „kto to był, Sokratesie, ten, z którym wczoraj rozmawiałeś w Likejonie?” (271a). Usłyszawszy odpowiedź Sokratesa, Kriton nie potrafi rozpoznać ani Eutydema, ani Dionizodora; mówi, „to znowu jacyś nowi sofiści – widocznie. Ale z których stron i jaka specjalność?” (271c). Sokrates odpowiada, że najpewniej z Chios. Jak podaje Diogenes Laertios, Antystenes był Ateńczykiem, ale nie z obojga rodziców Ateńczyków (jego matka pochodziła z Tracji) co było przyczynkiem do wielu złośliwości pod jego adresem[10], a jako że mieszkał w Pireusie, dzień w dzień musiał pokonywać sporą odległość do Aten, by móc słuchać Sokratesa[11]. Dla Platona, wywodzącego swoje korzenie po stronie matki od samego Solona[12], mógł być zatem kimś przyjezdnym, kto nie jest w równym stopniu Ateńczykiem[13]. Warto też podkreślić, że Antystenes, nim przystał do Sokratesa, pobierał lekcje u słynnego retora i sofisty Gorgiasza[14], i jak podaje Diogenes Laertios, w jego pismach widoczny był styl retoryczny. W kwestii zaś specjalności rozmówców, Sokrates początkowo przyrównuje obu do słynnych zapaśników wszechstronnych z Akarnanii (271c), tyle że ich sprawność nie ogranicza się tylko do zapasów fizycznych, ale także sądowych. Potrafią „kogoś innego, byle kogo, uczynić mistrzem w tym samym zakresie” (271d – 272b). Diogenes Laertios podaje, że gdy zarzucano zrazu Antystenesowi, że nie pochodzi z obojga rodziców Ateńczyków, miał odpowiedzieć, „ani z obojga rodziców-zapaśników, a mimo to jestem zapaśnikiem”[15]. Podekscytowany Sokrates rozważa nawet oddanie się im na naukę, nie przejmując się specjalnie podeszłym wiekiem, „przecież oni sami obaj już jako starcy, żeby tak powiedzieć, zaczęli się uczyć tej mądrości” (272b). Jest to być może kolejna aluzja do Antystenesa, który dopiero na starość, wraz ze swymi uczniami, przystał do Sokratesa[16]. Wszystkie te przykłady grzęzną niestety w obliczu zbyt wielu domysłów i niejasności.

Niezależnie od tego, kogo faktycznie reprezentują Eutydem i Dionizodoros, pojawiające się w dialogu motywy i tropy, jak pokażę dalej, są na tyle charakterystyczne, że można łączyć je z osobą Antystenesa. Natomiast owo otwierające dialog pytanie Kritona, można potraktować jako zapowiedź odgrywającego w Eutydemie ważną rolę kontrastu, między metodą Sokratesa, polegającą na zadawaniu sobie pytań i wspólnie z rozmówcą dochodzeniu do odpowiedzi, a metodą polegają na dyskusji, w której kluczową rolę odgrywa zbijanie argumentów strony przeciwnej[17]. Tą drugą metodą posługują się właśnie Eutydem i Dionizodoros. W niektórych zaś fragmentach widać nawet ich głębokie poirytowanie, gdy Sokrates nie chce odpowiadać całkiem wprost na stawiane mu pytania (np. w 296b).

Kiedy zaczyna się właściwa część dialogu (w której Sokrates referuje Kritonowi przebieg dyskusji z Eutydemem i Dionizodorem) pada ostateczna odpowiedź Eutydema na pytanie Sokratesa o specjalność rozmówców. „Dzielność[18] – powiada – Sokratesie, uważamy, że zdolni jesteśmy wyrabiać najlepiej spośród wszystkich ludzi i najszybciej” (273d). Jak podaje Diogenes Laertios, Antystenes uważał, że „cnoty” (u Witwickiego „dzielności”) można się nauczyć i że jest jedynym szlachectwem[19]. Można także przyjąć, że w zasadzie utożsamiał ową cnotę z wiedzą[20], jednak do jej osiągnięcia wystarczała wg niego sama Sokratesowa siła woli. Być może właśnie dlatego Sokrates, prosząc Eutydema i Dionizodora o pokaz ich umiejętności, mówi, „tego tutaj chłopaka [Kleiniasza] przekonajcie, że trzeba się zajmować filozofią i o dzielność dbać” (275). Następuje dalej popisowa i zarazem pełna humoru scena[21], w której obaj (najpierw Eutydem, a potem Dionizodoros) tak zwodzą pytaniami Kleiniasza, że ten raz dochodzi do wniosku, że to głupi uczą się na mądrych, by potem uznać, że ci, co się uczą, są jednak mądrzy, a nie głupi (275-277d). Ten entuzjastycznie przyjęty przez zgromadzonych retoryczny popis kryje w sobie ciekawy trop. Sokrates wyjaśnia (277e-278) że Eutydemowi i Dionizodorowi chodziło o zabawę znaczeniem czasownika μανθάνω, który oznacza zarówno „uczę się” (by zdobyć wiedzę) jak i „rozumiem” (mając już wiedzę). Wprawdzie słynny filozof przywołuje sofistę Prodikosa[22], który twierdził, że „trzeba się nauczyć o właściwym używaniu słów” (277e), jednak także Antystenes mawiał, że „początkiem nauki jest badanie treści wyrazów”[23]. Przyznając rację Prodikosowi, Antystenes, w przeciwieństwie zatem do Sokratesa, kierował swoją uwagę bardziej na samą nazwę, niż na znaczenie wyrazu[24]. Jednostkowa rzecz jest wyrażona przez jej tylko właściwą nazwę, a zatem nie można odnosić do niej innej nazwy oprócz tej, która jest jej nazwą właściwą[25]. Jest to jeden z filarów, na których zdaje się opierać Platon argumentację Eutydema i Dionizodora w całym dialogu. I skoro dla Antystenesa początkiem nauki jest badanie treści wyrazów, wówczas nie powinno dziwić, że gdy obaj mają zachęcić młodego Kleiniasza do filozofii, rozpoczynają tę naukę od żartu związanego ze znaczeniem słowa μανθάνω. Popisy Eutydema i Dionizodora są jednak dla Sokratesa jedynie zabawką, która niczemu nie służy, bo choćby i ktoś się najlepiej takich chwytów nauczył, „o rzeczywistości nie dowie się niczego więcej, jaka ona jest, a potrafi tylko żartować sobie z ludzi z pomocą dwuznacznych słów, podstawiać im nogę i przewracać” (278C). Platon zestawia je z zachętą Sokratesa, którą ten ostatni sam nazywa „niefachową”. Wspólnie z Kleiniaszem dochodzą bowiem do wniosku, że mądrość jest gwarantem nie tylko powodzenia w przedsięwzięciach, ale umiejętnego korzystania z wszelkich posiadanych dóbr i „ona jedna robi człowieka szczęśliwym (…) [i] że koniecznie trzeba brać się do filozofii” (282b).

Jeszcze bardziej znamienny dla samego Antystenesa fragment pojawia się nieco dalej. Etudyem tak prowadzi swój wywód, że pragnienie Sokratesa i przyjaciół Kleiniasza, by ten stał się mądry, a zatem nie taki jaki jest (bo jeszcze tej wiedzy nie posiada) staje się tożsame z ich życzeniem chłopakowi śmierci (283d). Oburzony Ktezippos oskarża Eutydema o kłamstwo, a broniący go Dionizodoros mówi: „nie potrafisz dowieść, żebyś kiedykolwiek słyszał dwóch ludzi zajmujących dwa stanowiska sprzeczne jedno z drugim” (285e)[26]. Arystoteles w V księdze Metafizyki[27], pisząc o fałszu, używa niemal tych samych słów: „Widać stąd, jak naiwny jest pogląd Antystenesa, że do każdej rzeczy nie można odnieść innego określenia, jak tylko to, które wyłącznie stosuje się do niej samej, czyli że można określić rzecz tylko na jeden sposób bez możliwości użycia takiego określenia, które odnosiłoby się jeszcze do czegoś innego. Konsekwencją takiego podejścia byłoby to, że nie ma sprzeczności, a nawet właściwie fałszu” (1024b34)[28]. Owo charakterystyczne dla Antystenesa twierdzenie, że nie ma sprzeczności, pojawia się w Eutydemie niemal w dosłownym brzmieniu[29]. Jednak Sokrates przypisuje je otoczeniu Protagorasa (286c). Wydaje się, że to celowy zabieg Platona. Należy bowiem w tym miejscu wyraźnie oddzielić akcję fabularną dialogu, w której widzimy historyczną postać Sokratesa, od faktycznej intelektualnej dyskusji, jaka toczyła się współcześnie Platonowi i w jakiej zabierał głos, pisząc m. in. Eutydema. Antystenes, gdy żył Sokrates, jeszcze tej doktryny nie sformułował, a zatem gdyby Platon pozwolił Sokratesowi zidentyfikować Antystenesa, jako autora tych słów, wówczas podważyłby wiarygodność historyczną dialogu[30]. Taką interpretację zdaje się sugerować zresztą sam Platon, kiedy rozmowa dotyczy ojca Sokratesa. „Eutydem zabrał głos i mówi: Przecież, jeśli Chajredemos jest ojcem, to znowu Sofroniskos, będąc kimś innym niż ojciec, nie jest ojcem. Tak, że ty, Sokratesie, nie masz ojca” (298b). Kwestia ojcostwa u Platona może być rozumiana jako metafora, określająca filozoficzny rodowód. Twierdzeniem Eutydema, że Sokrates nie ma ojca, chce być może Platon zwrócić uwagę czytelnika właśnie na problem rodowodu całego ruchu sokratycznego, a zatem i różnych szkół, w tym cyników, które z niego wyrosły[31]. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że Platon sugeruje w ten sposób, co jest faktycznie tematem Eutydema.

Zostańmy jeszcze przy fragmencie dotyczącym ojcostwa. Kilka linijek dalej, Dionizodoros dowodzi Ktezippowi, że skoro ten ma psa (czyli jest to jego pies) a przy tym jest ów pies ojcem szczeniątek, to „ojcem jest i twoim jest, zatem twoim ojcem jest pies i ty jesteś bratem szczeniątek” (298e). Jak podaje Diogenes Laertios, „Antystenes wykładał w gimnazjum Kynosarges niedaleko bram miasta i stąd niektórzy wywodzą nazwę szkoły cynicznej. Jego samego zwano Zwyczajnym Psem”[32]. Po grecku pies to κύων, zaś nazwa gimnazjum, κυνοσάργες, oznacza tyle, co bystry pies[33]. Kynosarges było przy tym gimnazjum zastrzeżonym dla Ateńczyków, w których żyłach nie płynęła czysto ateńska krew i Antystenes wybrał je celowo na miejsce, w którym nauczał[34]. Życie, jakie wiedli cynicy często też było określane przez pospólstwo po prostu pieskim. Biorąc zatem to wszystko pod uwagę, trudno oprzeć się wrażeniu, że Platon umyślnie, ni stąd ni zowąd, kieruje rozmowę na te „psie” tory.

Z wyborem przez Antystenesa Kynosarges wiąże się jeszcze jedna ciekawa kwestia. Gimnazjum to było poświęcone Heraklesowi, mitycznemu bohaterowi, który jest nieodzownie kojarzony z dwunastoma pracami, jakie miał wykonać za zamordowanie swojej rodziny. Jest więc symbolem nadludzkiego wysiłku i trudu życia. Diogenes Laertios podaje, że Antystenes „nauczał, że trud jest dobrem, czego przykładem są wielki Herakles i Cyrus[35] (pierwszy przykład biorąc z Greków, drugi — spośród barbarzyńców)”[36]. W tymże żywocie Antystenesa znajdujemy także przytoczoną obszerną listę jego pism. Wynika z niej, że filozof poświęcił zarówno Heraklesowi, jak i Cyrusowi kilka tekstów[37]. Prace poświęcone Heraklesowi należały zresztą do najpowszechniej znanych prac Antystenesa[38], sam zaś Herakles był właściwie patronem cyników. I do obu bohaterów (Cyrusa i Heraklesa) znajdziemy odniesienia w Eutydemie.

Na początku dialogu, kiedy Sokrates słyszy, że Eutydem i Dionizodoros specjalizują się w wyrabianiu wspomnianej dzielności, z podziwem mówi: „No to ja wam gratuluję tego skarbu – więcej, niż Wielkiemu Królowi jego państwa” (274). Wielki Król to w oryginale Mέγας βασιλεύς, a to z kolei oficjalny tytuł króla perskiego[39]. Jest to być może subtelne nawiązanie do owej Antystenesowej fascynacji właśnie perskim królem, Cyrusem II Wielkim.

Strapiony niemożnością przegadania Eutydema i Dionizodora, Sokrates przywołuje obraz Heraklesa, walczącego z Hydrą Lernejską, mówiąc: „I ja chyba o wiele słabszy jestem od Heraklesa, który nie mógł sobie dać rady w walce z hydrą, bo to była sofistka i taka mądra, że jak jej kto jedną głowę w dyskusji obciął, to wypuszczała wiele głów zamiast jednej” (297c-297d). Pokonanie Hydry Lernejskiej było drugą z dwunastu prac Heraklesa. Heros zwyciężył bestię i wspierającego ją kraba dzięki pomocy swojego bratanka Jolaosa[40], który przypalał miejsca po odrąbanych głowach hydry. Dla Antystenesa i cyników, Herakles reprezentuje w tej opowieści ich awersję do sofistów[41] i tradycyjnej formy nauczania u nich. I ten motyw zdaje się Platon właśnie teraz odbijać w Eutydemie. Tyle, że Jolaosem dla Sokratesa okaże się dalej Ktezippos, który tak szybko podchwyci metodę Eutydema i Dionizodora, że uda mu się ich pokonać w dyskusji (299c-301e). Nawiązanie do Heraklesa pojawia się na chwilę przed wspomnianym wcześniej twierdzeniem Eutydem, że Sokrates nie ma ojca. Może to także sugerować, że w tym fragmencie Sokrates literacki pozbawiony jest konotacji z Sokratesem historycznym i co za tym idzie, że ów charakterystyczny dla Antystenesa i cyników mit Heraklesa zostaje odbity.

Wspomniane zwycięstwo Ktezippa odbywa się, kiedy ów w rozmowie z Eutydemem przywołuje Scytów (299e). To kolejny trop wskazujący na protocynizm w dialogu Platona. Herodot opisuje Scytów i mędrca z ich okolic Anacharsisa[42], jako nomadów, którzy dzięki niesłychanej ruchliwości i ciągłej wędrówce z miejsca na miejsce są niemal nie do pokonania. Cały ich dobytek wędruje z nimi, polegają tylko na sobie a nie posiadanie domu w tradycyjnym sensie czyni z nich właściwie obywateli świata. I te właśnie cechy sprawiają, że można traktować Scytów jako swoistych protoplastów cynickiego trybu życia[43]. Przywołanie ich zatem przez Platona zdaje się mieć także konkretny cel.

Wymienione motywy dość jednoznacznie wskazują, że Platon podejmuje w tym dialogu polemikę z Anystenesem. Jednak oprócz tak charakterystycznych tropów, jak postać Heraklesa, kwestia ojca psów, czy niemal dosłownych odniesień do Antystenesowego twierdzenia o braku stanowisk sprzecznych, jest jeszcze jeden ciekawy wątek. Antystenes uważał, że do zdobycia wiedzy wystarczy właściwie sama Sokratesowa siła woli. Przykład Ktezippa zdaje się właśnie potwierdzać ten Antystenesowy pogląd. Młodzieniec szybko podchwycił sposób prowadzenia dyskusji przez Eutydema i Dionizodora, i obalił ich, ich własną bronią. Sokrates powie, zdaje się z uśmiechem, że „ta szelma Ktezippos u nich samych to podsłuchał, bo nie ma dzisiaj na świecie innych takich mądrych, jak ci” (300d). I chyba najlepszym podsumowaniem będzie fragment wieńczącej dialog rozmowy Sokratesa z Kritonem, w którym odnaleźć chyba można wyjaśnienie, dlaczego Eutydem jest dialogiem tak zabawnym. „Kochany Kritonie, czy ty nie wiesz, że w każdym zawodzie ludzi lichych i do niczego jest dużo, a wartościowych mało, i że ci są be ceny? Czyż gimnastyka nie wydaje ci się czymś pięknym i biegłość w interesach, i retoryka, i strategia [i filozofia]? KRITON: To bardzo piękne rzeczy przecież. SOKRATES: No, a czyż nie widzisz w jak śmieszny sposób, na każdym z tych pól, większość ludzi się bierze do rzeczy?” (307a-307b).

Juliusz Konczalski

UWAGA: Zabrania się kopiowania/powielania tekstów, ich fragmentów, artykułów i opisów oraz pozostałych treści zawartych na tej stronie bez zgody autora.

Przypisy:

[1] Platon, Eutydem, tłum. Władysław Witwicki, pod red. Henryka Elzenberga,Warszawa 1957.

[2] Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, tłum. Irena Krońska [et al.], Warszawa 1988, VI, 6, s. 309.

[3] Diogenes Laertios, op. cit., III, 35, s. 176.

[4] Tytuł dialogu (gr. Σάθων) nawiązuje nie tylko do samego imienia – Πλάτων, ale także do słowa określającego męski członek – gr. σάθη. Zdaje się być zatem niemal dosłowną obrazą Platona.

[5] Giannantoni 1990b, nota 30 (p. 291). (za Sara Rappe, Father of the Dogs? Tracking the Cynics in Plato’s Euthydemus, [w:] Classical Philology, Vol. 95, No. 3 (Jul., 2000), s. 287, przyp. 28).

[6] Sara Rappe, op. cit., s. 283.

[7] Giovanni Reale, Historia filozofii starożytnej t.1, tłum. Edward Iwo Zieliński, Lublin 2000, s. 402.

[8] Sara Rappe, op. cit., s. 282.

[9] Słynny ateński mówca i nauczyciel wymowy (436/35 – 338 p.n.e.) który swoje mowy pisał, ale sam ich nie wygłaszał ze względu na słaby głos. (W. Witwicki, op.cit., przyp. 32).

[10] Diogenes Laertios, op. cit., VI, 1, 4, ss. 306 i 308.

[11] Diogenes Laertios, op. cit., VI, 2, s. 307.

[12] Diogenes Laertios, op. cit., III, 1, s. 160.

[13] Antystenes kpił sobie z Ateńczyków z urodzenia, „mówiąc, że nie są szlachetniejszego pochodzenia niż ślimaki lub bezskrzydła szarańcza” (Diogenes Laertios, op. cit., VI, 1, s. 306).

[14] Diogenes Laertios, op. cit., VI, 1, s. 306.

[15] Diogenes Laertios, op. cit., VI, 4, s. 308.

[16] Diogenes Laertios, op. cit., VI, 2, s. 307.

[17] Sara Rappe, op. cit., s. 283.

[18] Tym terminem oddaje Witwicki stale greckie ἀρετή, tradycyjnie tłumaczone przez „cnota”. (W. Witwicki, op.cit., przyp. 4).

[19] Diogenes Laertios, op. cit., VI, 10, s. 311.

[20] Giovanni Reale, Historia filozofii starożytnej t.1, tłum. Edward Iwo Zieliński, Lublin 2000, s. 403.

[21] Sokrates, opowiadając tę scenę Kritonowi, jest pełen tak przesadnego podziwu dla „tych mądrości nieogarnionych” Eutydema i Dionizodora, że uważa za konieczne, tak jak poeci, na początku opowiadania wezwać pomocy Muz i Mnemozyny (275c-275d).

[22] Prodikos z Keos, słynny sofista, największy wówczas w Grecji znawca synonimiki. (W. Witwicki, op. cit., przyp. 8).

[23] Epiktet, Diatryby, I, 17, 10 (G. Reale, op. cit., s. 405, przyp. 20).

[24] G. Reale, op. cit., s. 405.

[25] G. Reale, op. cit., s. 405.

[26] W oryginale chodzi o fragment: οὐκ εἶναι ἀντιλέγειν. (Sara Rappe, op. cit., s. 287).

[27] Arystoteles, Metafizyka t. 1, tłum. Tadeusz Żeleźnik, Lublin 1996.

[28] W oryginale: διὸ Ἀντισθένης ᾤετο εὐήθως μηθὲν ἀξιῶν λέγεσθαι πλὴν τῷ οἰκείῳ λόγῳ, ἓν ἐφ᾽ ἑνός: ἐξ ὧν συνέβαινε μὴ εἶναι ἀντιλέγειν, σχεδὸν δὲ μηδὲ ψεύδεσθαι. (Aristotle, Aristotle’s Metaphysics, ed. W.D. Ross, Oxford: Clarendon Press 1924).

[29] Antyczni pisarze istotnie identyfikowali tę doktrynę z Antystenesm, bowiem po tym, jak zaprezentował ją Platon w Eutydemie, Antystenes miał napisać w ramach rewanżu ów nieszczęsny dialog Saton. (Giannantoni 1990b, nota 30 (p. 291). (Sara Rappe, op. cit., s. 287, przyp. 28).

[30] Sara Rappe, op. cit., s. 287.

[31] Sara Rappe, op. cit., ss. 284-285.

[32] Diogenes Laertios, op. cit., VI, 13, s. 312.

[33] G. Reale, op. cit., s. 412.

[34] G Reale, op. cit., s. 413.

[35] Chodzi o Crysua II Wielkiego, króla Persji. Żył w latach 590-529 p.n.e.

[36] Diogenes Laertios, op. cit., VI, 2, s. 307.

[37] Diogenes Laertios, op. cit., VI, 15–18, ss. 313-315.

[38] Sara Rappe, op. cit., s. 288.

[39] W. Witwicki, op. cit., przyp. 5.

[40] Ze względu na pomoc Jolaosa zadanie nie zostało zresztą uznane.

[41] Sara Rappe, op. cit., s. 288.

[42] Herodot, Dzieje t. 1, tłum. Seweryn Hammer, Warszawa 1959, s. 290.

[43] Sara Rapper, op. cit., ss. 291-292.

Bibliografia:

1. Platon, Eutydem, tłum. W. Witwicki, pod red. H. Elzenberga,Warszawa 1957.

2. Sara Rappe, Father of the Dogs? Tracking the Cynics in Plato’s Euthydemus, [w:] Classical Philology, Vol. 95, No. 3 (Jul., 2000).

3. Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, tłum. Irena Krońska [et al.], Warszawa 1988.

4. Giovanni Reale, Historia filozofii starożytnej t.1, tłum. Edward Iwo Zieliński, Lublin 2000.

5. Arystoteles, Metafizyka t. 1, tłum. Tadeusz Żeleźnik, Lublin 1996.

6. Aristotle, Aristotle’s Metaphysics, ed. W.D. Ross, Oxford: Clarendon Press 1924. Za pośrednictwem Perseus Digital Library – http://www.perseus.tufts.edu

7. Herodot, Dzieje t. 1, tłum. Seweryn Hammer, Warszawa 1959.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s